To może ja coś powiem gwarą " warszawską " 
Idę z alejówką na chawirę . Sięgam do doliny po dudlca a tam płótno .
Klawisze marzną , nie wziołem łapowniczek , wszyscy gwronią się , dobrze że oprychówę wziołem , przypałka by była i skweres.
Muszę zabastować i zapychać do pomieszkania.
Idę z alejówką na chawirę . Sięgam do doliny po dudlca a tam płótno .
Klawisze marzną , nie wziołem łapowniczek , wszyscy gwronią się , dobrze że oprychówę wziołem , przypałka by była i skweres.
Muszę zabastować i zapychać do pomieszkania.