Bardziej znudzony 
Zawsze jak wejdzie do któregoś z pokoi to się rozgląda i widać po nim, że się zastanawia co by tu zbroić.
Rok temu zjadł mi bateryjkę z minutnika córki, to dopiero był szok.
Wszystko potoczyło się błyskawicznie, jak otwarłam mu paszczę to baterię już połknął.
A później szpital i 2 dni niepewności.
Zawsze jak wejdzie do któregoś z pokoi to się rozgląda i widać po nim, że się zastanawia co by tu zbroić.
Rok temu zjadł mi bateryjkę z minutnika córki, to dopiero był szok.
Wszystko potoczyło się błyskawicznie, jak otwarłam mu paszczę to baterię już połknął.
A później szpital i 2 dni niepewności.