No...mój synuś jak był mały to konsumpcja dżdżownic była na porządku dziennym
Wchłaniał wszystko
jeden.
Żonka nie raz mu opowiada,a on mówi - mamo,powiedz czego nie pochłaniałem,będzie krócej


Żonka nie raz mu opowiada,a on mówi - mamo,powiedz czego nie pochłaniałem,będzie krócej