A ja chciałem dzisiaj odśnieżyć ojcu autkiem ścieżkę wokół klombu .
Załączyłem reduktor ,gaz i poszedł jak burza , jak już kończyłem kółko na końcu była usypana kupa śniegu ze ścieżki .
Myślałem " co tam dla mnie " , i jak zaryłem aż auto dęba stanęło . Całe szczęście że miałem rurki z przodu , ten śnieg zamarzł na kamień.
Załączyłem reduktor ,gaz i poszedł jak burza , jak już kończyłem kółko na końcu była usypana kupa śniegu ze ścieżki .
Myślałem " co tam dla mnie " , i jak zaryłem aż auto dęba stanęło . Całe szczęście że miałem rurki z przodu , ten śnieg zamarzł na kamień.