Dokładnie.
Zastanawiałem się jak ten pstryczek elektryczek działa. Najpewniej tak, że po prostu podaje sygnał na sterownik dokładnie o takiej wartości, jaki jest podawany, gdy następuje maksymalna różnica poślizgu między osiami.
Najpewniej jest to jakiś sygnał analogowy o zakresie kilku, kilkunastu wolt lub kilka wyróżnionych poziomów. Jeśli proporcja napędu przód/tył jest dobierana płynnie, to sygnał musi być analogowy. Przyjmijmy, że maksymalna różnica między osiami odpowiada wartości 10V, a brak poślizgu to 0V. Wtedy pstryczek-elektryczek, czyli Twój przełącznik, podaje w odpowiednie miejsce sterownika 10V. Wtedy sterownik ustawia maksymalne spięcie napędów, np. 50/50. I już. Banalna sprawa.
Trzeba tylko wiedzieć jakie to napięcia (sygnały) i można samemu go zrobić. Ale, pewnie łatwiej i bezpieczniej kupić gotowca.
Nie wiem, czy tak jest jak napisałem, ale ja bym tak to zaprojektował
Zastanawiałem się jak ten pstryczek elektryczek działa. Najpewniej tak, że po prostu podaje sygnał na sterownik dokładnie o takiej wartości, jaki jest podawany, gdy następuje maksymalna różnica poślizgu między osiami.
Najpewniej jest to jakiś sygnał analogowy o zakresie kilku, kilkunastu wolt lub kilka wyróżnionych poziomów. Jeśli proporcja napędu przód/tył jest dobierana płynnie, to sygnał musi być analogowy. Przyjmijmy, że maksymalna różnica między osiami odpowiada wartości 10V, a brak poślizgu to 0V. Wtedy pstryczek-elektryczek, czyli Twój przełącznik, podaje w odpowiednie miejsce sterownika 10V. Wtedy sterownik ustawia maksymalne spięcie napędów, np. 50/50. I już. Banalna sprawa.
Trzeba tylko wiedzieć jakie to napięcia (sygnały) i można samemu go zrobić. Ale, pewnie łatwiej i bezpieczniej kupić gotowca.
Nie wiem, czy tak jest jak napisałem, ale ja bym tak to zaprojektował