ZDECYDOWANIE ODRADZAM CARSERWIS KIA NA 1-GO SIERPNIA.
Zakupiłem u nich Ceeda 1.6 126KM benzyna z ubiegłego roku w kwietniu 2010. Auto ma rok i 2 miesiące, przebieg poniżej 15000 km. Po paru miesiącach od zakupu, gdy wracałem z wakacji i parkowałem już pod domem, wrzuciłem wsteczny....a lewarek pozostał w mojej dłoni wraz z workiem. Akurat składałem się do parkowania tyłem, dobrze, że miałem miejsce (mina gościa jadącego z przeciwka - bezcenna). Mam do Carserwisu na 1-go Sierpnia w Warszawie pareset metrów od domu, pojechałem więc tam niezwłocznie. Tam wyżelkowany goguś zaczął mi roztaczać farmazony o bliżej nieokreślonym splocie okoliczności i nabił lewarek "na duś". Niestety historia się po paru tygodniach powtórzyła w identycznych okolicznościach. Naprawili, w końcu wóz na gwarancji (dali nowy lewarek z workiem i gałką, uf, uf). Mija rok, pierwszy przegląd (ok. 700 zet poooooszło!), za parę tygodni w Wielki Piątek (roku Pańskiego 2011) gałka od biegów zaczęła w drodze z okolic Galerii Mokotów do domu wydawać metaliczny dźwięk i nagle ...ups...została w ręku razem ze sprężynką. Reszta lewarka z workiem została na swoim miejscu (na całe szczęście), więc, bez możliwości włączenia wstecznego, kontynuowałem jazdę "na kikucie". Kolejny goguś z Carserwisu tym razem postraszył mnie (po nabiciu gałki "na duś"

, że za kolejną "reperację" pomimo gwarancji będę płacił. Wczoraj (7.06.2011) historia znowu się powtórzyła. Biegi wchodzą "jednym palcem" bez potrzeby użycia dużej siły. Koleś z Carserwisu powiedział, że może tylko nabić gałkę na lewarek, bo nic innego zrobić nie może. Wszystko fajnie, tylko co się stanie, jak kiedyś wrzucę sobie wsteczny, gałka zostanie mi w łapie, i z jakiegoś powodu nie trafię za pierwszym razem w miejsce przy parkowaniu tyłem w porannym szczycie? Wstecznego nie będę w stanie wyłączyć bez gałki - pozostanie się modlić, że ktoś nie wjedzie mi w tyłek albo nie dostanę bomby od jakiegoś znerwicowanego pospiesznego dresa. Póki co szukam innego serwisu. Nie zawsze to, co jest blisko, jest dla nas dobre.....niestety.
