Reklama
#380720 04.12.2009 12:23:01
Zapewne wielu z nas zdarzyła się awaryjna sytuacja, wymagająca jak najszybszego dotarcia do szpitala.
Najczęściej szybszą metodą jest skorzystanie z własnego samochodu niż oczekiwanie na karetkę, która musi pokonać trasę w obie strony. Ponadto nie zawsze od razu jest dostępna.
Problem jest jednak jeden - kierowca spieszący do szpitala, od którego szybkości może zależeć uratowanie życia, nie jest w żaden sposób uprzywilejowany. Dla innych kierowców omijanie korka poboczem jest po prostu przejawem chamstwa, nikomu raczej nie przyjdzie do głowy, że samochodem podróżuje np. człowiek, który właśnie ma zawał serca... Stąd blokowanie i utrudnianie przejazdu, które nie miałyby przecież miejsca, gdy tylko wszyscy wiedzieli, że w tym wypadku chodzi o zdrowie i życie...
24 kwietnia 2006 roku o godzinie 8.10 rano żona Piotra B. poczuła skurcze sygnalizujące rozpoczęcie akcji porodowej. Młode małżeństwo ruszyło więc z domu w Piasecznie do szpitala przy placu Starynkiewicza w Warszawie, gdzie planowali poród. Natychmiast trafili na korek, który starali się objechać poboczem, dając znać w przeróżny sposób innym kierującym, iż nie spieszą się do pracy, a do szpitala.
Niestety, większość kierowców zajeżdżała im drogę uniemożliwiając przejazd. Pokonanie trasy zajęło im godzinę i czterdzieści minut. Na szczęście zdążyli i Oliwia urodziła się w szpitalu, na sali porodowej, a nie na poboczu ulicy, w samochodzie... Kosztowało ich to jednak wiele nerwów i strachu.
Otóż kierowca spieszący się do szpitala mógłby oznakować swój samochód chorągiewką z zielonym krzyżem i napisem "HELP ME FLAG". To byłby znak dla innych kierowców, że w tym wypadku chodzi o ludzkie życie.
Oczywiście tak oznakowany samochód nie byłby w żaden sposób uprzywilejowany, ale mógłby liczyć na zrozumienie ze strony innych kierowców, którzy zdając sobie sprawę z powagi sytuacji mogliby ułatwić przejazd.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Poruszam ten temat ponieważ zgłosili się do mnie pomysłodawcy tej idei chcąc aby mój sklep przyłączył się do tej akcji sprzedając w/w flagi .
Co wogóle o tym myślicie ?
Najczęściej szybszą metodą jest skorzystanie z własnego samochodu niż oczekiwanie na karetkę, która musi pokonać trasę w obie strony. Ponadto nie zawsze od razu jest dostępna.
Problem jest jednak jeden - kierowca spieszący do szpitala, od którego szybkości może zależeć uratowanie życia, nie jest w żaden sposób uprzywilejowany. Dla innych kierowców omijanie korka poboczem jest po prostu przejawem chamstwa, nikomu raczej nie przyjdzie do głowy, że samochodem podróżuje np. człowiek, który właśnie ma zawał serca... Stąd blokowanie i utrudnianie przejazdu, które nie miałyby przecież miejsca, gdy tylko wszyscy wiedzieli, że w tym wypadku chodzi o zdrowie i życie...
24 kwietnia 2006 roku o godzinie 8.10 rano żona Piotra B. poczuła skurcze sygnalizujące rozpoczęcie akcji porodowej. Młode małżeństwo ruszyło więc z domu w Piasecznie do szpitala przy placu Starynkiewicza w Warszawie, gdzie planowali poród. Natychmiast trafili na korek, który starali się objechać poboczem, dając znać w przeróżny sposób innym kierującym, iż nie spieszą się do pracy, a do szpitala.
Niestety, większość kierowców zajeżdżała im drogę uniemożliwiając przejazd. Pokonanie trasy zajęło im godzinę i czterdzieści minut. Na szczęście zdążyli i Oliwia urodziła się w szpitalu, na sali porodowej, a nie na poboczu ulicy, w samochodzie... Kosztowało ich to jednak wiele nerwów i strachu.
Otóż kierowca spieszący się do szpitala mógłby oznakować swój samochód chorągiewką z zielonym krzyżem i napisem "HELP ME FLAG". To byłby znak dla innych kierowców, że w tym wypadku chodzi o ludzkie życie.
Oczywiście tak oznakowany samochód nie byłby w żaden sposób uprzywilejowany, ale mógłby liczyć na zrozumienie ze strony innych kierowców, którzy zdając sobie sprawę z powagi sytuacji mogliby ułatwić przejazd.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Poruszam ten temat ponieważ zgłosili się do mnie pomysłodawcy tej idei chcąc aby mój sklep przyłączył się do tej akcji sprzedając w/w flagi .
Co wogóle o tym myślicie ?
wpis edytowany 04.12.2009 12:27:18
#380723 04.12.2009 12:28:39
Popieram. Sama bylam w sytuacji zony Piotra B. W dodatku jechalam za kierownica....
Kia Sorento, r.2005
Bursztynowa z rurkami :-)
Bursztynowa z rurkami :-)
#380725 04.12.2009 12:37:54
Jestem za choć nie rodziłem jeszcze jak żona Piotra B. i Zjaba 

Ale kto wie????!!!!
Popieram.
Popieram.
#380735 04.12.2009 12:50:58
Super idea!!! Popieram !!!
Wydaje mi się, że konieczne byłoby opisanie w Kodeksie Drogowym zasad używania i sankcji za nadużywanie takiej flagi. Obawiam się nadużyć ze strony fanów dresów z białymi paskami i marki samochodów z Monachium.
Jest to idealne rozwiązanie w świecie nieprzypadkowych, świadomych kierowców, choćby takich jak użytkownicy tego forum ...
.
Wydaje mi się, że konieczne byłoby opisanie w Kodeksie Drogowym zasad używania i sankcji za nadużywanie takiej flagi. Obawiam się nadużyć ze strony fanów dresów z białymi paskami i marki samochodów z Monachium.
Jest to idealne rozwiązanie w świecie nieprzypadkowych, świadomych kierowców, choćby takich jak użytkownicy tego forum ...
SORENTO LX
2005 r
3,5 V6 194 KM
wersja amerykańska automat sekwencja LPG
ciemny zielony metalik
2005 r
3,5 V6 194 KM
wersja amerykańska automat sekwencja LPG
ciemny zielony metalik
#380810 04.12.2009 14:51:13
bardzo dobry pomysł sam nad tym kiedyś rozważałem , popieram z 100%......!!!!!
#380847 04.12.2009 15:32:29
ja równiez popieram. lecz zgadzam sie w 100% ze słowem gammma85 że zaraz znajdzie się jakiś przedstawiciel handlowy który wykorzysta tą flagę. Idea super i sam mogłem z niej skorzystać nie raz, lecz powinno to byc zabezpieczone przepisami ruch drogowego.
#380882 04.12.2009 16:16:30
idea pewnie i słuszna ale jak zawsze wykonanie będzie nie takie jak trzeba więc raczej jestem przeciw
administrator- nie zgodzę się jednak z podstawową tezą, że najczęściej szybszą metodą jest skorzystanie z własnego transportu; mówiąc w skrócie o ile zgodzę się, że czasem brak jest karetki, która by przyjechała i zawiozła do odpowiedniej placówki służby zdrowia to zapominasz o jednej podstawowej sprawie. O ile jest to poważny przypadek wysłana powinna być specjalistyczna karetka pogotowia a załoga tejże powinna niezwłocznie przystąpić do ratowania życia lub zdrowia w zależności od stanu i potrzeb danej osoby. Także nasze pogotowie a także prywatne pogotowia, które mają podpisane umowy na świadczenie usług dla danej społeczności nie służą tylko i wyłącznie jako autobusy
Poza tym istnieje coś takiego jak pogotowie lotnicze
. Czy pracownicy ogólnie całej służby zdrowia jadący do pracy też będą mogli jeździć z taką flagą? W końcu jadą do pracy, gdzie często ratują życie? A strażacy? A policjanci? Sądzę, że nie ma to sensu, że to ulegnie wypaczeniu więc może niech będzie tak jak jest?
Pozdrawiam
administrator- nie zgodzę się jednak z podstawową tezą, że najczęściej szybszą metodą jest skorzystanie z własnego transportu; mówiąc w skrócie o ile zgodzę się, że czasem brak jest karetki, która by przyjechała i zawiozła do odpowiedniej placówki służby zdrowia to zapominasz o jednej podstawowej sprawie. O ile jest to poważny przypadek wysłana powinna być specjalistyczna karetka pogotowia a załoga tejże powinna niezwłocznie przystąpić do ratowania życia lub zdrowia w zależności od stanu i potrzeb danej osoby. Także nasze pogotowie a także prywatne pogotowia, które mają podpisane umowy na świadczenie usług dla danej społeczności nie służą tylko i wyłącznie jako autobusy
Pozdrawiam
kia sorento
diesel
2.5 crdi
170KM
manual
2008
Czarny
15 tys. km
diesel
2.5 crdi
170KM
manual
2008
Czarny
15 tys. km
#492614 14.03.2010 02:26:53
Temat przeniesiony na nowe forum-
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Reklama
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.