Witam Co roku od dłuższego czasu jestem w CROatii na wakacjach . Zawsze jest to BIG namiot i camping ( czyt . tygiel wielonarodowy ) . Przed moim pierwszym wyjazdem znajomy powiedział mi abym w planach odpuścił Istrię na północy kraju ponieważ "prawdziwa" Chorwacja zaczyna się od Makarskiej Riwiery . Miał rację byłem na Istrii i nie ma porównania z Dubrownikiem . Po przejechaniu tunelu Svety Rok jadąc na południe ma się wrażenie , że za tunelem zaczął się inny kawałek europy o przewidywalnej zwłaszcza w sierpniu pogodzie , stałej temp powietrza i wody zapraszający do odpoczyku w cieniu drzewka oliwnego . Zawsze wydaje mi się , że od Sv Roka czas płynie znacznie wolniej , mieszkańcy południa nigdzie się nie spieszą i chętnie porozmawiają przy butelce domasznego vina ;-) Od momentu gdy zwiedziłem Dubrownik i okolice dalej ku południowej granicy jeżdżę w rejon między Zadarem a Splitem aby prawie do celu dojechać autostradą . Dla porównania z Poznania pod Dubrownik z 2 godz drzemką na parkingu jechalismy 33 godz . Natomiast z Poznania do Pakostanu koło Zadaru 17 godz bez przerwy wyjechalismy o 4 rano a o 21 bylismy już po formalnosciach w recepcji campingu . Oczywiście prędkość na autostradzie 130km/h bez szaleństw i łamania przepisów - w końcu jedziemy na wakacje . W 2010 r ponownie zlądujemy w Pakostane tym razem srebrnym Sorenciakiem . Do zobaczenia na plaży lub w konobie
Oczywiście znam Pakostan , może jak się ociepli lekko zrobię krótki przewodnik po najciekawszych miejscach na podstawie moich doświadczeń . Mój rekord to z Dubrownika do Warszawy 24 godziny non stop , nie polecam , ponieważ miałem następne dwa dni wyjęte z życiorysu.
wpis edytowany 16.01.2010 23:52:47
mirekm3 Użytkownik Lokalizacja: Tychy/Kobiór Ilość edycji wpisu: 4
Zwiedziłem Chorwację od Puli do Dubrownika polecam okolice Splitu Zadaru i Pag pozostałe równie piękne wszystko zależy od kwater więc wybierajcie rozsądnie zabawa przednia ludzie mili mnóstwo atrakcji dookoła . Bardzo fajny kraj na wakacje. Z droga bym nie szalał im dalej tym bardziej polecam nocleg w Mikulowie tuż przed granicą austryjacką.
Znam pewne miejsce , tak przeurocze ,że można się w nim zakochać . Od Puli , poprzez Rijeke , Pag ,Pakostan, Vodice , Split, Zadar , Makarska i Dubrownik nie ma piękniejszego. Mój Eden .
Czytam, czytam i czytam i.... nachodzi mnie coraz bardziej na CHROATIE - kurczę, ale mam wyborów na lato - Paweł zaprasza do Międzyzdroi, rodzinka do Koszalina, Wy na Chorwację, a mój najlepszy przyjaciel do Tajlandii - ale zgryz!!!!