Reklama
#424027 24.01.2010 17:35:00
Niektórzy widząc jakimi samochodami jeździmy , szczególnie często wybierają nas jako ofiary przekrętów licząc ,że jak ktoś jeździ takim ładnym
samochodem to ma kasy jak lodu i może nie grzeszy rozumem.
Dzisiaj pod Makro podjeżdża koło mnie mercedes , dłuższy chyba od mojej kijanki i kierowca mnie woła " pomogitie pażausta" .No cóż , jestem uczynny , mogę pociągnąć i mercedesa .
Facet mówi do mnie łamaną ruszczyzną , jestem z Litwy , jestem przedstawicielem firmy Zepter International ( wyciąga jakąś legitymację) ,miałem prezentację w Jankach i teraz wracam do domu , został mi jeden komplet garnków , najdroższy , nie mogę zabrać do samolotu to sprzedam 80 % taniej .
Powiedziałem mu ,że zboczył trochę z drogi jadąc z Janek na lotnisko i że mam w nosie jego garnki.
Z zasady nie kupuję na ulicy żadnych kamer , lornetek , aparatów i zegarków , w przeciwieństwie do mojego sąsiada który kupuje wszystko , stąd wiem jakie cuda potrafią wciskać . Szczytem techniki była Matka Boska przepowiadająca przyszłość ( zmieniała kolor , jak była niebieska to masz fart , jak czerwona to pecha), albo wieża hifi wielkości paczki papierosów .
Dzisiaj pod Makro podjeżdża koło mnie mercedes , dłuższy chyba od mojej kijanki i kierowca mnie woła " pomogitie pażausta" .No cóż , jestem uczynny , mogę pociągnąć i mercedesa .
Facet mówi do mnie łamaną ruszczyzną , jestem z Litwy , jestem przedstawicielem firmy Zepter International ( wyciąga jakąś legitymację) ,miałem prezentację w Jankach i teraz wracam do domu , został mi jeden komplet garnków , najdroższy , nie mogę zabrać do samolotu to sprzedam 80 % taniej .
Powiedziałem mu ,że zboczył trochę z drogi jadąc z Janek na lotnisko i że mam w nosie jego garnki.
Z zasady nie kupuję na ulicy żadnych kamer , lornetek , aparatów i zegarków , w przeciwieństwie do mojego sąsiada który kupuje wszystko , stąd wiem jakie cuda potrafią wciskać . Szczytem techniki była Matka Boska przepowiadająca przyszłość ( zmieniała kolor , jak była niebieska to masz fart , jak czerwona to pecha), albo wieża hifi wielkości paczki papierosów .
#424030 24.01.2010 17:39:55
Hehe niezle - sąsiad kupił w ten własnie sposob kamere...ktora okazala sie zabawka..
Jak sie spotykamy na jakims dinku to czesto jego zona mu dokucza by nakrecil cos


Ja sie nie odzywam... bon zawsze widze jak zmienia kolory na twarzy jak sobie tylko przypomni jak sie dal wykolowac ...
Jak sie spotykamy na jakims dinku to czesto jego zona mu dokucza by nakrecil cos
Ja sie nie odzywam... bon zawsze widze jak zmienia kolory na twarzy jak sobie tylko przypomni jak sie dal wykolowac ...
#424097 24.01.2010 18:23:50
Nie tylko u nas takie kwiatki
w Londynie próbowano mi sprzedać najnowszy model kamery HD SONY
nie kupiłem
kolega mojego brata kupił (kilka dni później)
niby wszystko ok
nagrywała, menu
wszycho jak w oryginale
Jak się okazało, kamera była kiepskiej jakości CMOS i nagrywała na karecie SD wlutowanej na stałe
Ale układ sterujący był profesjonalny, tak jak i obudowa
A cena była atrakcyjna jak na rynek brytyjski
Zresztą brat kupił na ulicy od kolorowego, swojego laptopa który zginął mu tydzień wcześniej
Nawet Winda była po polsku
Postawili system na nowo z kopii zawartej na dysku laptopa
Zdziwił się jak zobaczył numer seryjny 
Zresztą brat kupił na ulicy od kolorowego, swojego laptopa który zginął mu tydzień wcześniej
Sorento 2005 teraz już 80tyś km 
2,5 CRDi automat 140 kucyków
Tiptronic czyli sekwencja 5 biegów
grafitowy metalik
chyba full wypas bez skóry
2,5 CRDi automat 140 kucyków
Tiptronic czyli sekwencja 5 biegów
grafitowy metalik
chyba full wypas bez skóry
#424495 24.01.2010 21:55:08
Admin Admin....to było super szczególnie o sąsiedzie
2,5 diesel
170 km
automat
max wersja
170 km
automat
max wersja
#424594 24.01.2010 22:36:02
W 90% kupowanie auta w komisie to jeden wielki przekręt.
#424652 24.01.2010 23:13:55
To różne dziejowe zawieruchy sprawiły, że skłonność do przekrętów mamy praktycznie w genach. Kto jak kto,ale Polak świetnie wie,jak np.wyłudzić pieniądze z polis ubezpieczeniowych, zakombinować czy po prostu dać „w łapę”.
Nauczyliśmy się tego podczas zaborów,wojen,a zakonserwowaliśmy w czasie komunizmu.Dziś różne manipulacje finansowe są przestępstwem, ale łatwo je usprawiedliwiamy. Właśnie dlatego, że kiedyś pomogły nam przetrwać.
I ten stan rzeczy prędko się nie zmieni, choć przez 20 ostatnich lat podejmowano różne próby by go ukrócić.
Chodzi o to,że tradycja tzw. „kombinowania” trwa w nas od setek lat w odróżnieniu od np. Holendrów, Skandynawów czy Brytyjczyków, którzy nie musieli zmagać się z ciągłymi wojnami,komunizmem i biedą która utrwaliła w nas(a także w innych krajach demokracji ludowej)nawyki obronne.
Moim zdaniem należy mieć baczenie na Allegro.Na ok.400 aukcji zakupowych przeze mnie(konto od 2004r.),kilka okazało sie przekrętem(ok. 10-12)...i to żeby bardziej bolało - te najdroższe:Sprawdzam teraz to ostro...jak coś nie pasuje...idę w inne miejsce
Nauczyliśmy się tego podczas zaborów,wojen,a zakonserwowaliśmy w czasie komunizmu.Dziś różne manipulacje finansowe są przestępstwem, ale łatwo je usprawiedliwiamy. Właśnie dlatego, że kiedyś pomogły nam przetrwać.
I ten stan rzeczy prędko się nie zmieni, choć przez 20 ostatnich lat podejmowano różne próby by go ukrócić.
Chodzi o to,że tradycja tzw. „kombinowania” trwa w nas od setek lat w odróżnieniu od np. Holendrów, Skandynawów czy Brytyjczyków, którzy nie musieli zmagać się z ciągłymi wojnami,komunizmem i biedą która utrwaliła w nas(a także w innych krajach demokracji ludowej)nawyki obronne.
Moim zdaniem należy mieć baczenie na Allegro.Na ok.400 aukcji zakupowych przeze mnie(konto od 2004r.),kilka okazało sie przekrętem(ok. 10-12)...i to żeby bardziej bolało - te najdroższe:Sprawdzam teraz to ostro...jak coś nie pasuje...idę w inne miejsce
#424677 24.01.2010 23:27:12
Ostatnio nabrano mnie na allegro w kwocie 1400zł, sprawa jest u prokuratora, złapano sprawcę.
#424686 24.01.2010 23:42:39
Allegro , jak wiadomo , tam gdzie są pieniądze tam są i oszuści .
Nigdy nie zostałem oszukany na aukcjach mimo że mam już kilka tysięcy transakcji.
Mam bardzo rygorystyczny system sprawdzania kontrahenta . Może mam talent , a może wiem jak to robić , potrafię wyszukać wśród słów fałsz .
Kiedyś facet sprzedawał pamiątkę z Chin którą byłem zainteresowany .Ale nie wydawało mi się ,żeby była prawdziwa. Zacząłem ze strzępków tego co napisał zbierać informacje na jego temat .
Okazało się ,że w internecie jest wszystko . Napisałem mu ,że w 2007 był w Indiach a nie w Chinach i ma żonę Barbarę ,gdzie studiował i jakie nagrody uzyskał, do jakiej szkoły chodził , a stąd do adresu już tylko mały kroczek. Był wstrząśnięty i okazało się ,że podobno za chińskie można więcej uzyskać więc tak kombinował .
A co do cwaniactwa , to mamy to we krwi , jak pisze Lee , od pokoleń .
Albo czy ktoś z nas wywiesza flagę na podwórku ,że jest polakiem patriotą ,( tak jak na filmach amerykańskich) pewnie nikt .
Ale niech tylko zabiorą nam kraj , wtedy pokażemy co jesteśmy warci , najlepiej nam wychodzi walka za wolność .
Nigdy nie zostałem oszukany na aukcjach mimo że mam już kilka tysięcy transakcji.
Mam bardzo rygorystyczny system sprawdzania kontrahenta . Może mam talent , a może wiem jak to robić , potrafię wyszukać wśród słów fałsz .
Kiedyś facet sprzedawał pamiątkę z Chin którą byłem zainteresowany .Ale nie wydawało mi się ,żeby była prawdziwa. Zacząłem ze strzępków tego co napisał zbierać informacje na jego temat .
Okazało się ,że w internecie jest wszystko . Napisałem mu ,że w 2007 był w Indiach a nie w Chinach i ma żonę Barbarę ,gdzie studiował i jakie nagrody uzyskał, do jakiej szkoły chodził , a stąd do adresu już tylko mały kroczek. Był wstrząśnięty i okazało się ,że podobno za chińskie można więcej uzyskać więc tak kombinował .
A co do cwaniactwa , to mamy to we krwi , jak pisze Lee , od pokoleń .
Albo czy ktoś z nas wywiesza flagę na podwórku ,że jest polakiem patriotą ,( tak jak na filmach amerykańskich) pewnie nikt .
Ale niech tylko zabiorą nam kraj , wtedy pokażemy co jesteśmy warci , najlepiej nam wychodzi walka za wolność .
wpis edytowany 24.01.2010 23:47:31
#424689 24.01.2010 23:59:32
Ja mam taki przykład z rodziny - jak to się nie słucha rad innych i dostaje się od razu w dupe 

Do tej pory się śmieję z tego, ale po cichu 
Po kolei zatem:
Dostaliśmy parę złotych w prezencie i dołożyliśmy jeszcze trochę, aby kupić swój pierwszy rodzinnym samochód (miałem cały czas służbowe, ale chciałem mieć ten swój). Skok do Holandii, zakup ślicznej Vikusi B i powrót do domciu, achy i echy rodziny i znajomych i ..... decyzja mojej....nie powiem kogo, ale rodziny, że też koniecznie i to na szybko muszą kupić nowe auto, no bo jak my mamy, to oni też - w końcu nie mogą być gorsi, bo czują się lepsi


Przeglądanie nocami i dniami Allegro, gratki i wszystkiego co się tyczy aut i wybrali (przyznali się po fakcie o wszystkim) super, extra ofertę na chyba Paska.
Zdjęcia rewelacja, auto rewelacja no i wszyscy by zazdrościli, więc decyzja kupujemy!!!! Ja do nich mówię, że może pojadę do Holandii jak ja, jest ma masę aut i jest z czego wybrać, etc..... NIE, przecież Ciebie nie słuchamy, bo Ty się nie znasz, a poza tym masz nowe (stare) auto, to Cię nie lubimy
Koleś z gratka.pl był niestety gdzieś z północy i postawił warunek, że chce zaliczki 5 lub 8 tyś. bo chętnych ma tylu, ze się pchają drzwiami i oknami i TYLKO pod warunkiem zaliczki zarezerwuje auto.
Więc zaliczka przelana i czekają, bo koleś powiedział, że za 2-3 dni przyjedzie pod dom autem, i takie tam pierdoły pociskał.
Jak wszyscy wiecie, ani auta, ani kolesia, ani kasy



Sprawa na Policji, koleś złapany w końcu, ale nie miał ani własnego łóżka, więc kasa nie do odzysku!!!!




Teraz też po zakupie Sori, były obrażone miny i deklaracja, że im nowego nie trzeba, bo ten co mają jest najlepszy na świecie i jeszcze przejdzie 2 x tyle co Sori (w końcu kupili na kreskę nowe auto w salonie).
Do mnie pół mojej ulicy się przez całe wakacje nie odzywało, za to, że auto zmieniliśmy, dopiero jak sąsiad kupił BMW, to przeszli sąsiedzi na nieodzywanie się do nigo.
Ot i taka polska nasza przaśna rzeczywistość




Po kolei zatem:
Dostaliśmy parę złotych w prezencie i dołożyliśmy jeszcze trochę, aby kupić swój pierwszy rodzinnym samochód (miałem cały czas służbowe, ale chciałem mieć ten swój). Skok do Holandii, zakup ślicznej Vikusi B i powrót do domciu, achy i echy rodziny i znajomych i ..... decyzja mojej....nie powiem kogo, ale rodziny, że też koniecznie i to na szybko muszą kupić nowe auto, no bo jak my mamy, to oni też - w końcu nie mogą być gorsi, bo czują się lepsi
Przeglądanie nocami i dniami Allegro, gratki i wszystkiego co się tyczy aut i wybrali (przyznali się po fakcie o wszystkim) super, extra ofertę na chyba Paska.
Zdjęcia rewelacja, auto rewelacja no i wszyscy by zazdrościli, więc decyzja kupujemy!!!! Ja do nich mówię, że może pojadę do Holandii jak ja, jest ma masę aut i jest z czego wybrać, etc..... NIE, przecież Ciebie nie słuchamy, bo Ty się nie znasz, a poza tym masz nowe (stare) auto, to Cię nie lubimy
Koleś z gratka.pl był niestety gdzieś z północy i postawił warunek, że chce zaliczki 5 lub 8 tyś. bo chętnych ma tylu, ze się pchają drzwiami i oknami i TYLKO pod warunkiem zaliczki zarezerwuje auto.
Więc zaliczka przelana i czekają, bo koleś powiedział, że za 2-3 dni przyjedzie pod dom autem, i takie tam pierdoły pociskał.
Jak wszyscy wiecie, ani auta, ani kolesia, ani kasy
Sprawa na Policji, koleś złapany w końcu, ale nie miał ani własnego łóżka, więc kasa nie do odzysku!!!!
Teraz też po zakupie Sori, były obrażone miny i deklaracja, że im nowego nie trzeba, bo ten co mają jest najlepszy na świecie i jeszcze przejdzie 2 x tyle co Sori (w końcu kupili na kreskę nowe auto w salonie).
Do mnie pół mojej ulicy się przez całe wakacje nie odzywało, za to, że auto zmieniliśmy, dopiero jak sąsiad kupił BMW, to przeszli sąsiedzi na nieodzywanie się do nigo.
Ot i taka polska nasza przaśna rzeczywistość
wpis edytowany 25.01.2010 00:11:04
#424694 25.01.2010 00:06:31
Dlatego w naszym towarzystwie forumowym możemy być przyjaciółmi, bo to nam nie grozi , w końcu wszyscy mamy to samo , ( no ,może betina_t ma więcej, albo Beata 
wpis edytowany 25.01.2010 00:07:14
Reklama
#425243 25.01.2010 16:23:10
Hehehehe....widzę spider,że mamy podobne rodziny...sąsiadów mamy spoko
...póki co.
To może coś innego opiszę;
Teść w 1992r.kupił roczną Audi 80 beczkę...pojezdził z pół roku i...kropnęli
Oczywiście poszedł na Policję i zgłosił temat...zdarzenie działo się w Inowrocławiu...Na następny dzień telefon(nie z Policji),że auto jest(znalazło się) i wszystko ok,dokumenty itd....ale prośba jest o spotkanie i wpłacenie kasy(wtedy chyba 70 mln. - znalezne)...o spotkaniu poinformują i proszą,żeby nie iść na Policję bo wiedzą,że w Inowrocławiu teść był i jak się wyraził dzwoniący - o każdym kroku Pana i pańskiej rodziny wiemy i nie chcemy,żeby członkom pańskiej rodziny coś się stało...teść zdębiał...osoba dzwoniąca była b.kulturalna,miła itd.-sam miód.
Nikt nic nie wiedział(teść sam kręcił temat by nikt nie wiedział...i co za tym idzie się nie wygadał)...po 3 dniach Audi stało przed domem...wyczyszczone,umyte...jak nowe.
W tym samym dniu telefon - dzwoni ten sam gość co na początku i pyta,czy wszystko OK,czy czegoś nie brakuje...powiedział także,że klocki się kończą i dobrze by było wymienić bo trze metal o metal już...życzył miłego dnia i...dobrego alarmu...
To może coś innego opiszę;
Teść w 1992r.kupił roczną Audi 80 beczkę...pojezdził z pół roku i...kropnęli
Oczywiście poszedł na Policję i zgłosił temat...zdarzenie działo się w Inowrocławiu...Na następny dzień telefon(nie z Policji),że auto jest(znalazło się) i wszystko ok,dokumenty itd....ale prośba jest o spotkanie i wpłacenie kasy(wtedy chyba 70 mln. - znalezne)...o spotkaniu poinformują i proszą,żeby nie iść na Policję bo wiedzą,że w Inowrocławiu teść był i jak się wyraził dzwoniący - o każdym kroku Pana i pańskiej rodziny wiemy i nie chcemy,żeby członkom pańskiej rodziny coś się stało...teść zdębiał...osoba dzwoniąca była b.kulturalna,miła itd.-sam miód.
Nikt nic nie wiedział(teść sam kręcił temat by nikt nie wiedział...i co za tym idzie się nie wygadał)...po 3 dniach Audi stało przed domem...wyczyszczone,umyte...jak nowe.
W tym samym dniu telefon - dzwoni ten sam gość co na początku i pyta,czy wszystko OK,czy czegoś nie brakuje...powiedział także,że klocki się kończą i dobrze by było wymienić bo trze metal o metal już...życzył miłego dnia i...dobrego alarmu...
wpis edytowany 25.01.2010 16:38:39
#425303 25.01.2010 16:59:31
I po co salon zakładać, jak autka na stoku po ulicy jeżdżą.
2009 r.
2,5 CRDi
170 KM
FREEDOM
manual
chyba grafitowy
_________________________________________________________________________________________
Nie każdy chłop z widłami to Posejdon (z netu)
2,5 CRDi
170 KM
FREEDOM
manual
chyba grafitowy
_________________________________________________________________________________________
Nie każdy chłop z widłami to Posejdon (z netu)
#492566 14.03.2010 00:56:26
Temat przeniesiony na nowe forum-
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.