Jak nad morze to do Charbrowo jeździmy do pałacyku, jest staw, bardzo duży teren, kosz, tenis stołowy, 11 km do Łeby, nie ma tłoku, wypas totalny, ceny śmieszne.
Lee relacja na bieżąco, postaram się, musimy się spotkać. Tak naprawdę ten zlot miał być w centralnej Polsce. Ja też bym nie jechał, ale jadę służbowo do Katowic w piątek, a to mówi samo za siebie.