Ano chyba nie ja

tylko, że to tak strasznie wygląda z przodu od środka było dużo mniej drastyczne
Co do suszenia to już prawie suche

Nie ma z tym problemu

pozatym jeszcze za wysoko był by zamoczyć komputer, który i tak zabezpieczyłem zaraz po zakupie auta

Przeżycia nie do opisania

Napęd 4x4 był spięty

poprostu posłuchałem znawców i zamiast jak to normalnie kilka razy robiłem wjechać z rozpędem, to wjechałem wolno i czołg osiadł na mieliźnie

Woda do środka wdarła się po jakimś czasie

sądzę że gdyby uszczelki były lepiej dopasowane to wody by nie było

Górka z piasku sypkiego, była przeszkodą nie do pokonania nawet dla opon A/T i to raczej z powodu wąskości płaskiego niż stromizny

Sorento 2005 teraz już 80tyś km

2,5 CRDi automat 140 kucyków
Tiptronic czyli sekwencja 5 biegów

grafitowy metalik
chyba full wypas bez skóry