No cóż

mnie się udało przejechać do zgaśnięcia silnika

na autostradzie Katowice Wrocław

wszystkie stacje od Gliwic były nieczynne

Po zalaniu baku tym co miałem w zapasie dojechałem do stacji i było po sprawie. Lampka po zapaleniu świeciła jak dla mnie stałym światłem, a przejechałem około 30 do 40 km, po czym silnik stanął
Kręcenie silnikiem bez podpompowania było bezsęsem

prawie rozładowałem akumulator. Zatankowany byłem pod korek i przejechałem 694 km

mało

ale większość trasy z bagażem na dachu, i w korkach

podczas tankowania wlałem 81,64l SHELL'a POWER czy coś takiego, silnik pracował na tym jakby go nie było, taki był cichy

ale spalanie niewiele zmalało
Sorento 2005 teraz już 80tyś km

2,5 CRDi automat 140 kucyków
Tiptronic czyli sekwencja 5 biegów

grafitowy metalik
chyba full wypas bez skóry