Reklama
#484114 07.03.2010 21:01:37
Od trzech tygodni odchudzam się i zrzuciłęm 3 kilo. Ważę 94 i mam zamiar jeszcze ująć 5-6 kilo.Moja dieta polega na jedzenie dużej ilości warzyw bez jakiegokolwiek pieczywa 3 tyg. i 3 kilo myślę , że nie ma tak źle.
Dziś dowiedziałem się o diecie białkowej tzn. zero warzyw, pieczywa , tylko białko tj. jajka , tuńczyk i mięso z kurczaka, gęsi , indyka oczywiście zero cukru i pieczywa. Podobno można ująć sobie 5 kilo w tydzień. Macie jakieś inne rady ???
Dziś dowiedziałem się o diecie białkowej tzn. zero warzyw, pieczywa , tylko białko tj. jajka , tuńczyk i mięso z kurczaka, gęsi , indyka oczywiście zero cukru i pieczywa. Podobno można ująć sobie 5 kilo w tydzień. Macie jakieś inne rady ???
Kia Sorento
2,5 CRDi
Olej napędowy
Manual
2005
Czarna
2,5 CRDi
Olej napędowy
Manual
2005
Czarna
#484118 07.03.2010 21:04:03
Życzę powodzenie.
Mam za słabą wolę na wszelkiego rodzaju diety.


Mam za słabą wolę na wszelkiego rodzaju diety.
#484131 07.03.2010 21:08:22
Słyszałem , ze dieta białkowa nie jest za dobra na żołądek .
Sam jestem zainteresowany tym tematem i właśnie miałem zacząć przeglądać internet.
Najlepsza byłaby dieta szybka i nie powodująca spustoszeń w organizmie .
Szkoda mi tylko będzie tego piwa co mam w szafce i dlatego wypijam dzisiaj do końca aby się nie zmarnowało.
Sam jestem zainteresowany tym tematem i właśnie miałem zacząć przeglądać internet.
Najlepsza byłaby dieta szybka i nie powodująca spustoszeń w organizmie .
Szkoda mi tylko będzie tego piwa co mam w szafce i dlatego wypijam dzisiaj do końca aby się nie zmarnowało.
#484154 07.03.2010 21:14:11
Podobno dieta białkowa jest bardzo dobra
Moje koleżanki stosują dietę "South Beach" i bardzo dużo straciły na wadze
Tu jest fajne forum, od razu z przepisami na każdą z 3-ch faz
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Ja osobiście nie stosuję diety
Ograniczam słodycze i staram się ćwiczyć
Przy moim wzroście zaledwie 160cm
widać niestety każe dodatkowe kilo 
Jako, że wielkimi krokami zbliżają się wakacje i trzeba pokazać się na plaży w stroju kąpielowym od wczoraj ćwiczę
żeby pozbyć się zimowych zapasów.
Zobaczymy ile wytrwam przy tych ćwiczeniach
Moje koleżanki stosują dietę "South Beach" i bardzo dużo straciły na wadze
Tu jest fajne forum, od razu z przepisami na każdą z 3-ch faz
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Ja osobiście nie stosuję diety
Ograniczam słodycze i staram się ćwiczyć
Jako, że wielkimi krokami zbliżają się wakacje i trzeba pokazać się na plaży w stroju kąpielowym od wczoraj ćwiczę
Zobaczymy ile wytrwam przy tych ćwiczeniach
#484157 07.03.2010 21:15:40
Kupiłem takie coś , właśnie skręcam , może to mnie zmobilizuje do diety i ćwiczeń
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
#484159 07.03.2010 21:16:28
Betina TY z czego się chcesz odchudzać

KIA SORENTO
SILNIK - 3,5V6 LPG
AUTOMAT
ROK PRODUKCJI: 2004
KOLOR:SREBRNY
SILNIK - 3,5V6 LPG
AUTOMAT
ROK PRODUKCJI: 2004
KOLOR:SREBRNY
#484161 07.03.2010 21:19:18
No z tych zapasów zimowych, tak zwane boczne schabiki


#484176 07.03.2010 21:26:42
Tu można sprawdzić idealną wagę :
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
#484180 07.03.2010 21:28:36
Ja też w postanowieniach noworocznych miała zaplanowane ćwiczenia, ale jakoś tak zeszło do marca 
Jakieś 10 lat temu na stepie uszkodziłam kolana i teraz mam duży problem z ćwiczeniami bo nie można obciążać.
Dlatego jak zrobi się odrobinę cieplej wybiorę się na Aquaaerobic
Podobno efekty szybko widać bo to woda i wyciąga
oraz nie obciąża stawów 
Jakieś 10 lat temu na stepie uszkodziłam kolana i teraz mam duży problem z ćwiczeniami bo nie można obciążać.
Dlatego jak zrobi się odrobinę cieplej wybiorę się na Aquaaerobic
Podobno efekty szybko widać bo to woda i wyciąga
#484188 07.03.2010 21:31:11
Witam w klubie... 95 kg przy wzroście 185cm. Cel: -7 kg. Metoda: bieganie + siłownia, rolki 4 w tygodniu po 24 km na jedną sesję.
Niestety, w czasie ciąży żony tylko tyłem - zero sportu.
Na siłownię miałem karnet, ale nie poszedłem.
Ale gdy tylko mróz puści, zabieram się za bieganie.
Czytałem gdzieś, że sukces w zrzucaniu to w 70% dieta, 30% ćwiczenia.
Myślę, że trzeba rozpisać sobie cel i plan na kartce, powiesić ją w widocznym miejscu i codziennie podpisywać realizację jak listę obecności.
Może to się wydać śmieszne, ale każdy psycholog od kartki papieru zaczyna pracę z pacjentem.
Niestety, w czasie ciąży żony tylko tyłem - zero sportu.
Na siłownię miałem karnet, ale nie poszedłem.
Ale gdy tylko mróz puści, zabieram się za bieganie.
Czytałem gdzieś, że sukces w zrzucaniu to w 70% dieta, 30% ćwiczenia.
Myślę, że trzeba rozpisać sobie cel i plan na kartce, powiesić ją w widocznym miejscu i codziennie podpisywać realizację jak listę obecności.
Może to się wydać śmieszne, ale każdy psycholog od kartki papieru zaczyna pracę z pacjentem.
Reklama
#484194 07.03.2010 21:34:10
Z tego linku wyliczyłam, że moje BMI to 19,5 a idealna waga 53kg !
Teraz ważę mniej i już się źle czuję
mój cel to -2 kg co będzie łatwe 
Najtrudniejsze to pozbyć się tłuszczyku
Teraz ważę mniej i już się źle czuję
Najtrudniejsze to pozbyć się tłuszczyku
#484199 07.03.2010 21:39:19
Także muszę się dopisać jako chcący zejść kat.niżej(może 2).Będzie to trudne 
#484202 07.03.2010 21:40:06
A tłuszcz zaczyna się spalać mniej więcej po 30 minutach treningu w miarę intensywnego...
Spalanie kalorii, od największego (z tego co lubię):
1. rower - u mnie nie działa, nie męczę się zbytnio na rowerze... ale może za wolno jeżdżę...
2. pływanie
3. bieganie
4. rolki
Spalanie kalorii, od największego (z tego co lubię):
1. rower - u mnie nie działa, nie męczę się zbytnio na rowerze... ale może za wolno jeżdżę...
2. pływanie
3. bieganie
4. rolki
#484214 07.03.2010 21:43:14
Gdzieś czytałam, że tłuszczyk zaczyna się spalać po 40 minutach na rowerku stacjonarnym
Najdłużej wytrzymałam 30 minut.
Najdłużej wytrzymałam 30 minut.
#484225 07.03.2010 21:47:26
Zawsze idzie chemia z pomoca.Przykładem sa sportowcy a w szczegółnosci kulturyści.Dieta wysykobiałkowa i "witaminki"w ciagu 3 tyg mozesz miec skóre na brzuchu jak na kolanie...haaa
2,5 diesel
170 km
automat
max wersja
170 km
automat
max wersja
#484229 07.03.2010 21:48:46
W temacie spalania: w sezonie 2006 jeździłem na rolkach bardzo dużo, prawie codziennie, pomijając dni deszczowe... każdy dzień to minimum 18-20 km, nierzadko 30, czasem dobijałem do 60 w ciągu całej niedzieli (jeżdżę nad Maltą
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
) - ważyłem 77 kg... Jadłem jak koń, co chciałem, alkohol dowolny w ilościach takich, jak miałem ochotę i nic... zero tycia...
Dystans miałem na prawdę spory (mam dokładnie zmierzone, bo jeżdżę z GPSem zegarkowym).
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
) - ważyłem 77 kg... Jadłem jak koń, co chciałem, alkohol dowolny w ilościach takich, jak miałem ochotę i nic... zero tycia...
Dystans miałem na prawdę spory (mam dokładnie zmierzone, bo jeżdżę z GPSem zegarkowym).
#484232 07.03.2010 21:50:01
Najlepszymi pokarmami pomagajacymi spalic tluszcz wspomagajacymi nasz metabolizm sa:
-zielona herbata
-grejfruty
-ryby
-owoce morza
-owoce zawierajace duzo witaminy C
-papryczki chili (dzieki zawartej kapsaikinie)
-woda
-wino czerwone
Przykladowa profesjonalna dieta redukcyjna zawierajaca glowne posilki:
Po przebudzeniu - 1l wody + kompleks multiwitamin
Śniadanie - 3 cale jaja, 30g bialego sera, 2 plasterki szynki z piersi indyka, 1/4 papryki, 60g marchwi, 1/4 awocado, kubek zielonej herbaty, kubek wody, kwasy OMEGA-3
2 sniadanie - 180g chudej wolowiny, 2 plasterki piersi indyczej, 30g bialego sera, 60g szpinaku, 1 maly pomidor, 1/2 malej cukinii, 1/4 malej czerwonej papryki, 1/4 awokado, 1 lyzeczka oleju lnianego, 1 lyzka stolowa octu winnego, kubek wody, kwasy OMEGA-3
Obiad - 180g chudej wolowiny, 2 plastry piersi z indyka, 30g bialego sera, 60g szpinaku, 60g brokul, 60g kalafiora, 60g zielonej fasoli, 1/4 awocado, 1 lyzeczka oliwy z oliwek, 1 lyzka stolowa octu winnego, kubek wody, kwasy OMEGA-3
Kolacja - 2 cale jajka, 1/4 zielonej papryki, 60g marchwi, kubek zielonej herbaty, kwasy OMEGA-3
-zielona herbata
-grejfruty
-ryby
-owoce morza
-owoce zawierajace duzo witaminy C
-papryczki chili (dzieki zawartej kapsaikinie)
-woda
-wino czerwone
Przykladowa profesjonalna dieta redukcyjna zawierajaca glowne posilki:
Po przebudzeniu - 1l wody + kompleks multiwitamin
Śniadanie - 3 cale jaja, 30g bialego sera, 2 plasterki szynki z piersi indyka, 1/4 papryki, 60g marchwi, 1/4 awocado, kubek zielonej herbaty, kubek wody, kwasy OMEGA-3
2 sniadanie - 180g chudej wolowiny, 2 plasterki piersi indyczej, 30g bialego sera, 60g szpinaku, 1 maly pomidor, 1/2 malej cukinii, 1/4 malej czerwonej papryki, 1/4 awokado, 1 lyzeczka oleju lnianego, 1 lyzka stolowa octu winnego, kubek wody, kwasy OMEGA-3
Obiad - 180g chudej wolowiny, 2 plastry piersi z indyka, 30g bialego sera, 60g szpinaku, 60g brokul, 60g kalafiora, 60g zielonej fasoli, 1/4 awocado, 1 lyzeczka oliwy z oliwek, 1 lyzka stolowa octu winnego, kubek wody, kwasy OMEGA-3
Kolacja - 2 cale jajka, 1/4 zielonej papryki, 60g marchwi, kubek zielonej herbaty, kwasy OMEGA-3
wpis edytowany 07.03.2010 21:52:19
#484235 07.03.2010 21:51:38
Ja Wam powiem co działa - nie żadne głupawe diety i tego typu bzdety, bo jojo będzie na maxa - sam o tym wiem, bo mi sadło rośnie 

Bardzo prosto, jedz przez pół, jedz 5-6 razy dziennie ostałych porach i ruszaj się min. godzinę dziennie 6 razy w tygodniu.
Nie ma cudownych diet, najlepszych środków, etc. Jak się nie ruszasz to nie chudniesz, a jak chudniesz to na chwilę.
Moja mama przeszła chyba wszystkie możliwe diety na świecie i po okresie super chudnięcia jest powrót.
Ja swego czasu ważyłem 136 kg i załamałem się delikatnie (mój braciszek 146 kg), aż w końcu pojechałem do Krakowa do Kliniki Leczenia Otyłości - POLECAM.
Tam po serii badań, wizycie u lekarza, przepisanej diecie 1000 kalorii, wykupieniu leków i ziół wspomagających odchudzanie i uszczupleniu portfela o 250 zł fura kasy (moja pensja w 1999 była 1257 zł) zabrałem się ostro do odchudzania.
Jadłem jak wróbelek, ale obowiązkowe 1000 kalorii, piłem różne syfskie wywary z ziół i 2 litry mineralki, zero alkoholu i po miesiącu zrzuciłem 11.5 kg (zero ćwiczeń). Lekarka mnie opierniczyła, że za szybko i za dużo, ale ja jechałem dalej.
Serki, pomidorki, pieczywko chrupkie, zieleninka -zdrowo i nie dużo - kolejny miesiąc i 7,5 w dół.
Rozpoczęliśmy odchudzanie w lutym chyba lub marcu, a na swoim weselu w końcem czerwca ważyłem 92 kg - byłem jak szczypiorek wysuszony


Potem odpuściłem po ślubie - regularne obiadki, piweczko, etc. i dojechałem do 100 kg.
Jakoś tak pałętam się w okolicy 100 -110 kg do teraz


Ale półtora roku temu jak mnie naszło na ćwiczenia, to jechałem przez 4 miesiące codziennie godzinę ćwiczeń w domu i ze 111 spadłem na 95 bez żadnej diety specjalnej.
Trzeba się ruchać, upsss....... ruszać i będzie rewelacyjnie!!!!!
Ćwiczenia w domu, bieg w miejscu, brzuszki (polecam aerobiczną 6 Weidera - katorga, ale daje efekty), ćwiczenia aerobowe (skakanka jest OK, ale ja nie umiem), pompki, podciąganie, etc, ale w każdej fajnej gazecie można znaleźć coś dla siebie - ja mam ich stertę - NAJWAŻNIEJSZA JEST KONSEKWENCJA I SYSTEMATYCZNOŚĆ - 6 DNI W TYGODNIU.
A przy budowie domu przez 2 miesiące przerzuciłem przez swoje ręce wszystkie pustaki, co były - jadłem za 2, a chudłem za 3!!!!!
To tyle - jutro chyba muszę zacząć, bo lekkie oznaki "lustrzycy" mi się pojawiają, a do Zlotu na Węgrzech mało czasu!!!!!!!!!!
Powodzenia dla wszystkich z kilogramami na garbie


Nie ma cudownych diet, najlepszych środków, etc. Jak się nie ruszasz to nie chudniesz, a jak chudniesz to na chwilę.
Moja mama przeszła chyba wszystkie możliwe diety na świecie i po okresie super chudnięcia jest powrót.
Ja swego czasu ważyłem 136 kg i załamałem się delikatnie (mój braciszek 146 kg), aż w końcu pojechałem do Krakowa do Kliniki Leczenia Otyłości - POLECAM.
Tam po serii badań, wizycie u lekarza, przepisanej diecie 1000 kalorii, wykupieniu leków i ziół wspomagających odchudzanie i uszczupleniu portfela o 250 zł fura kasy (moja pensja w 1999 była 1257 zł) zabrałem się ostro do odchudzania.
Jadłem jak wróbelek, ale obowiązkowe 1000 kalorii, piłem różne syfskie wywary z ziół i 2 litry mineralki, zero alkoholu i po miesiącu zrzuciłem 11.5 kg (zero ćwiczeń). Lekarka mnie opierniczyła, że za szybko i za dużo, ale ja jechałem dalej.
Serki, pomidorki, pieczywko chrupkie, zieleninka -zdrowo i nie dużo - kolejny miesiąc i 7,5 w dół.
Rozpoczęliśmy odchudzanie w lutym chyba lub marcu, a na swoim weselu w końcem czerwca ważyłem 92 kg - byłem jak szczypiorek wysuszony
Potem odpuściłem po ślubie - regularne obiadki, piweczko, etc. i dojechałem do 100 kg.
Jakoś tak pałętam się w okolicy 100 -110 kg do teraz
Ale półtora roku temu jak mnie naszło na ćwiczenia, to jechałem przez 4 miesiące codziennie godzinę ćwiczeń w domu i ze 111 spadłem na 95 bez żadnej diety specjalnej.
Trzeba się ruchać, upsss....... ruszać i będzie rewelacyjnie!!!!!
Ćwiczenia w domu, bieg w miejscu, brzuszki (polecam aerobiczną 6 Weidera - katorga, ale daje efekty), ćwiczenia aerobowe (skakanka jest OK, ale ja nie umiem), pompki, podciąganie, etc, ale w każdej fajnej gazecie można znaleźć coś dla siebie - ja mam ich stertę - NAJWAŻNIEJSZA JEST KONSEKWENCJA I SYSTEMATYCZNOŚĆ - 6 DNI W TYGODNIU.
A przy budowie domu przez 2 miesiące przerzuciłem przez swoje ręce wszystkie pustaki, co były - jadłem za 2, a chudłem za 3!!!!!
To tyle - jutro chyba muszę zacząć, bo lekkie oznaki "lustrzycy" mi się pojawiają, a do Zlotu na Węgrzech mało czasu!!!!!!!!!!
Powodzenia dla wszystkich z kilogramami na garbie
wpis edytowany 07.03.2010 21:53:34
#484236 07.03.2010 21:52:04
Niezła stopka...
A wino piję, niemało, i nic
edit: wiecie co, jest fajnie: temat o nadwadze + o dyscyplinach sportu zwiastuje, że wiosna idzie dużymi krokami, a nasze ciała i umysły już to wychwyciły.
A wino piję, niemało, i nic
edit: wiecie co, jest fajnie: temat o nadwadze + o dyscyplinach sportu zwiastuje, że wiosna idzie dużymi krokami, a nasze ciała i umysły już to wychwyciły.
wpis edytowany 07.03.2010 22:15:35
#484242 07.03.2010 21:56:43
Dokładnie tłuszcz spala sie dopiero po okolo 30 minutach statycznego ruchu.Np podczas biegów czy jazdy rowerkiem miec ubrana gruba bluze.Duzo sportowców używa pasów wyszczuplajacych emitujacych drgania ...albo owija brzuch folia termokurczliwa. Ja przed zawodami zeby zrzucic wage duzo biegałem , folia na brzuchu i efedrynka. 12 dni i brzuch jak kaloryfer. ale to było sporo czasu temu i była inna przemiana materii teraz to bym musiał z miesiac biegac
2,5 diesel
170 km
automat
max wersja
170 km
automat
max wersja
Reklama
Ten temat jest zamknięty - nie można dodawać nowych wpisów.